niedziela, 2 lutego 2014

Köttbullar-Szwedzkie Klopsiki







Współczesne szwedzkie gotowanie stara się zmodernizować  tradycyjne dania w sposób prosty a także nowoczesny. Najlepszym przykładem jest Szwedzki Köttbullar. Obco brzmiąca nazwa, a jednak kryje się pod nią posiłek w zasadzie dobrze nam znany i bardzo bliski naszym kotletom mielonym - klopsiki. Klopsiki to najprawdopodobniej najbardziej znana szwedzka potrawa. My mamy swojego polskiego schabowego, a Szwedzi - właśnie klopsiki. Niemałą rolę w popularyzowaniu kultury Szwecji zresztą odegrał w ostatnich latach koncern IKEA, w którym zakosztować można popularnych specjałów kuchni szwedzkiej. Wyraz „Köttbullar" został pierwszy raz użyty w szwedzkiej książce kucharskiej w XVIII w. Nowinka ta bardzo szybko rozeszła się po całym społeczeństwie, a tania wieprzowina i nowo opatentowany wynalazek - maszynka do mięsa, pozwoliły jej wyrosnąć na najbardziej popularne danie.  Przepisów na szwedzkie klopsiki są tysiące, różnią się one od siebie mniej lub bardziej znacznie. Dziś przed Wami także moja wersja - wypróbujcie sami!





Skład:
  • 300g mięsa mielonego wieprzowego
  • 50g bułki tartej
  • ½ kajzerki
  • 150ml mleka
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżki zmielonej kolendry
  • 1 pęczek koperku
  • 1 cebulka
  • 4 duże marchewki
  • 70ml czerwonego wina
  • 140ml bulionu wołowego
  • 2 łyżki śmietany 18%
  • 500g ziemniaków
  • 2 łyżki masła
  • 1 jajko
  • olej




Zaczynamy.

Siekamy 3/4 pęczka koperku, kroimy cebulkę w drobną kosteczkę i wrzucamy składniki do miski z mięsem wieprzowym. Dodajemy roztartą w moździerzu kolendrę i cynamon, doprawiając solą i pieprzem. Przed maserowaniem mięsa dodajemy jedno małe jajko, namoczoną w 50ml mleka małą kajzerkę i bułkę tartą. Wyrabiamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Mięso można zmiksować. Wyrabiamy małe kuleczki. Dla ułatwienia tej czynności, ręce moczymy w oleju i wtedy rolujemy Köttbullar.




Wylewamy na patelnię olej, i wrzucamy klopsiki. Smażymy po 4 minuty z każdej strony (czas zależy od wielkości klopsów). Po usmażeniu na złocisty kolor, wylewamy olej zostawiając ok. 50ml.

Na patelnię wsypujemy małą łyżeczkę mąki, zalewamy winem. Po odparowaniu alkoholu wlewamy stopniowo bulion. Sos redukujemy do odpowiedniej gęstości, dodając na koniec pozostały koper.



Kroimy marchew w słupki, i gotujemy w osolonej wodzie aż zmięknie, ok 20 minut. Ziemniaki obieramy i również gotujemy w osolonej wodzie. W małym rondelku podgrzewamy (nie gotujemy) 100ml mleka z 1 łyżką masła. Po ugotowaniu ziemniaków odcedzamy je, ubijamy i dodajemy stopniowo mleko z masłem, ilość mleka jest zależna od ulubionej konsystencji puree. Energicznie mieszamy. Po ugotowaniu marchewki i odcedzeniu dodajemy 1 łyżkę masła, czekamy aż się rozpuści i delikatnie mieszamy.

Jak PODAWAĆ?
Moją propozycję podania ukazują zdjęcia, wszystko jednak zależy od Waszej pomysłowości. Generalnie klopsiki powinny być polane sosem winnym, ja do sosu dodałem także nieco suszonej żurawiny dla podkreślenia smaku.


1 komentarz :

  1. Wizualnie sposób podania prezentuje się bardzo uroczo.
    Serdeczności;-)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka