czwartek, 31 sierpnia 2017

Tagine (tażin) wołowy z bakłażanem i quinoa



Tagine to danie wywodzące się z kuchni arabskiej, bardzo popularne zwłaszcza w Maroko. Tradycyjnie przygotowuje się je w specjalnym naczyniu o tej samej nazwie (tagine), o charakterystycznym, stożkowatym kształcie. Cała specyfika tego dania polega na długim i wolnym gotowaniu wszystkich składników. Jako, że nie posiadamy specjalnego naczynia, mamy dla Was wersję do przygotowania w domowych warunkach. Spróbujcie, na pewno nie pożałujecie :-)





Składniki:

  • około 1 1/2 szklanki quinoa (komosy ryżowej)
  • około 500 g wołowiny lub wieprzowiny (np. łopatki)
  • 400 ml passaty pomidorowej
  • 1 cebula
  • 2 marchewki
  • 1 bakłażan
  • 1 czerwona papryka
  • 2 małe kiszone cytryny
  • 3 łyżeczki mieszanki przypraw do tagine
  • nieduży pęczek świeżej kolendry
  • sól, pieprz
  • jogurt grecki

Wykonanie:
Mięso kroimy na kawałki. Cebulę drobno siekamy. W garnku o grubym dnie rozgrzewamy łyżkę oleju. Wsypujemy cebulę i podsmażamy, aż się zeszkli. Następnie do garnka dodajemy wołowinę. Podsmażamy na dość dużym ogniu przez około 5 minut (aż nabierze z wierzchu brązowego koloru). Wówczas do garnka dodajemy pokrojone w nieregularne, niezbyt małe kawałki: paprykę, bakłażan i marchewkę oraz pokrojone w mniejsze kawałki kiszone cytryny. Dodajemy mieszankę przypraw do tagine i wszystko podsmażamy przez około 5-7 minut, cały czas mieszając. Następnie do garnka wlewamy passatę pomidorową oraz jedną szklankę wody. Mieszamy, następnie przykrywamy garnek pokrywką i dusimy na wolnym ogniu przez około 90-120 minut (co jakiś czas mieszając).
Quinoa płuczemy na sitku pod bieżącą wodą. Do garnka wlewamy 3 szklanki wrzącej wody, wsypujemy komosę, przykrywamy i gotujemy na wolnym ogniu przez około 8-10 minut. Następnie zdejmujemy garnek z palnika i pozostawiamy pod przykryciem, aby cała woda się wchłonęła.
Komosę wykładamy do miseczek. Nakładamy na nią tagine, kładziemy łyżkę jogurtu, posypujemy posiekaną kolendrą.



Warzywa psiankowate 2017

9 komentarzy :

  1. A czy zastąpić kiszoną cytrynę? Czy też zupełnie pominąć, albo dać sok ze zwykłej cytryny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, ciężko je czymś zastąpić :-( ale trochę soku ze zwykłej cytryny na pewno nie zaszkodzi - my na przykład lubimy skropić nim quinoa czy kaszę :-)

      Usuń
  2. Wspaniałe danie. Zapraszam do dodania przepisu do akcji Warzywa psiankowate 2017 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za zaproszenie - dodaliśmy przepis ;-)

      Usuń
  3. Robisz mega, mega piekne zdjęcia! A przepis również jest godzien uwagi. Nawet mam kiszone cytryny :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ale cudo, musi smakować genialnie!

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka