wtorek, 14 listopada 2017

Recenzja patelni Florina Oil Control i przepis na naleśniki z brokułem, serem ferta i kurczakiem, w sosie pomidorowym



Dziś chcielibyśmy podzielić się z Wami recenzją patelni Florina Oil Control. Marka Florina rozpoczęła współpracę z liderem na rynku olejów rzepakowych – marką Kujawski. Efektem działań jest wprowadzenie nowości Oil Control Florina w sprzedaży z olejem Kujawski.  
Patelnia to dla nas chyba najważniejszy (no, może poza nożem! ) element w kuchni. Używamy patelni praktycznie codziennie, czasem nawet kilka razy, więc całkiem sporo od niej wymagamy. Oczekujemy nie tylko trwałości (tej niestety nie możemy ocenić po dwóch tygodniach testowania) ale także praktycznych walorów, które ułatwiają codzienne użytkowanie. 





W przypadku patelni Florina Oil Control takim "patentem" jest swego rodzaju "miarka" umieszczona na dnie patelni, dzięki której możemy precyzyjnie odmierzyć ilość oleju (5 lub 10 g). Dzięki temu możemy ograniczyć ilość spożywanych tłuszczów oraz kalorii. Zazwyczaj jest tak, że ciężko ocenić nam ilość oleju, jakiej powinniśmy użyć do danej potrawy i wówczas zużywamy zbyt wiele tłuszczu. Taka miarka-ogranicznik pozwoli nam z pełną świadomością odmierzać ilość oleju i uważamy że jest to całkiem przydatny gadżet.

Kolejnym walorem patelni jest nieprzywierająca powłoka. Żywność po zetknięciu się z powierzchnią patelni dosłownie  "sunie" po niej z niezwykłą płynnością. Do przemieszania np. smażonej cebuli nie trzeba używać łopatki, z łatwością ją przemieszamy za pomocą jedynie potrząśnięć.  Wysokie, nieco zaokrąglone boki patelni dodatkowo ułatwią nam tę czynność.

Producent zapewnia, że powłoka patelni (zawierająca cząsteczki ferromagnetycznej stali nierdzewnej, które przyspieszają proces nagrzewania się patelni) jest odporna na zarysowania i ścieranie, ale z racji na stosunkowo krótki okres użytkowania nie możemy obiektywnie wypowiedzieć się na ten temat (za jakiś czas na pewno dodamy notkę o trwałości). Bardzo dużym plusem powłoki patelni (odczuwalnym przy pierwszym użyciu) jest łatwość utrzymania jej w czystości. Powłokę, nawet po bardziej wymagającym smażeniu (u nas: mięsa gulaszowego z sosem) potrawę wystarczy zsunąć z patelni, a niewielkie pozostałości  przetrzeć papierowym ręcznikiem.

Jeszcze jeden plus dla patelni to wygląd. Ma po prostu świetny design (przynajmniej nam się bardzo podoba :-) ) Z zewnętrznej strony jest cała w srebrnym kolorze (łącznie z metalową rączką - za którą nomen omen kolejny wielki plus - bo dzięki niej patelni można  używać także w piekarniku, a dla nas osobiście jest to bardzo ważny aspekt).

I na koniec coś, co jest bardzo ważne przy większości  recenzji - cena produktu. W tym przypadku cena jest atutem, patelnię w rozmiarze 28 cm kupicie za 149,9 zł więc to bardzo uczciwa cena, jak na patelnię, która posiada tak wiele zalet.

Poniżej przedstawiamy Wam kilka zdjęć z naszego testowania patelni, kolejno: naleśniki, jajka, mięso gulaszowe.











A teraz czas na mały bonus, dla tych, co dotrwali do tego momentu, mamy dal Was przepis na świetne naleśniki w wersji wytrawnej:

Składniki:

 Ciasto: 

  • 300 g mąki pszennej
  • ok. 250 ml wody gazowanej
  • ok. 300 ml mleka 
  •  1 jajko   
  •  1 łyżka oliwy  
  •   szczypta soli i pieprzu

Farsz:

  •   jeden brokuł (około 500 g)
  •  200 g sera feta
  •   około 300 g piersi z kurczaka
  • 2 łyżeczki domowej mieszanki przypraw do kurczaka
  • 1 papryczka chilli
  •  około 150 g tartego sera żółtego 
  • 200 ml śmietany 18%
  •  300 ml passaty pomidorowej
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka ziół prowansalskich
  •  listki świeżej bazylii


Wykonanie:
Rozrabiamy ciasto na naleśniki. Przesiewamy mąkę, dodajemy jajko, oliwę, pieprz, sól i po połowie wody i mleka. Mieszamy. Odstawiamy na 10 minut. Po tym czasie dodajemy pozostałe mleko i wodę a następnie smażymy naleśniki na niewielkiej ilości oleju.
Pierś kurczaka kroimy na drobną kostkę, doprawiamy przyprawą, a następnie smażymy na złoty kolor. Zdejmujemy z patelni, studzimy.

Passatę pomidorową wlewamy do niewielkiego rondelka, dodajemy zioła prowansalskie oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. Gotujemy na średnim ogniu przez około 15 minut, aby passata nieco się zredukowała i stała się gęstsza.

Brokuł dzielimy na różyczki, gotujemy na parze, aby stał się miękki. Następnie rozdrabniamy go nożem (dość drobno). Wsypujemy do miski, do której następnie dodajemy  do niego pokruszony ser feta i posiekaną papryczkę chilli oraz śmietanę 18%, mieszamy. Następnie dodajemy ostudzonego  kurczaka oraz tarty żółty ser, wszystko mieszamy. 

Na usmażone naleśniki nakładamy farsz, zwijamy według uznania. Przed podaniem ponownie odsmażamy na patelni na złoty kolor z dwóch stron. Podajemy polane sosem pomidorowym i posypane liśćmi bazylii.




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka